Strona główna
zaloguj

 | Mapa strony

Globalne ocieplenie - wielka ściema czy realne zagrożenie

Ziemia

Czy zastanawiali się państwo czy istnieje naukowy dowód na to, że globalne ocieplenie jest dziełem człowieka? Jeśli by tak było, to czym człowiek dysponuje, że jest w stanie zmienić klimat Ziemi? Emisją CO2, który jest gazem cieplarnianym? Zgoda. Przypatrzmy się więc gazom cieplarnianym w atmosferze, cóż widzimy. CO2 i H2O. Inne gazy trójatomowe uważamy za pomijalne, jak choćby SO2 ponieważ łączy się z wodą. A więc tylko CO2 i H2O ale w jakich proporcjach ktoś może zapytać. Słusznie!

CO2 – 30% , H2O – 70%. Czy już Państwo czujecie, że walka z emisją CO2 to walka z wiatrakami? Dodam jeszcze że emisja antropogenna (pochodząca od ludzi – red.) to tylko 2% emisji całkowitej, która w znacznej mierze pochodzi również z oceanów i wulkanów. Do tego badania przeprowadzone w lodach biegunowych wykazały, że emisja CO2 z biosfery do atmosfery od tysiącleci występuje dopiero po ociepleniu klimatu, nigdy na odwrót. (!)To o co z tą emisją CO2 i globalnym ociepleniem u licha chodzi?

Czyżby jak zwykle chodziło o pieniądze? Są ku temu przesłanki – a mianowicie. Obniżenie emisji CO2 można osiągnąć na dwa sposoby. Pierwszy to poprawa sprawności wytwarzania ciepła lub prądu, lub inwestycja w nowe technologie.

Inwestycja w nowe technologie przeprowadzana jest według następującego schematu: państwo rozwinięte, które jest w posiadaniu technologii niezbędnych do „obniżania” emisji CO2 udziela innemu krajowi pożyczki, pod warunkiem, że pożyczka ta zostanie wydana na zakup tejże technologii.

Dla przykładu podam Niemcy, które są w posiadaniu technologii CCS – jest to technologia składowania CO2 pod ziemią i zamknięcie go w pokładach skalnych, warstwach wodonośnych itp.

Przy obecnie trwającej konferencji klimatycznej ONZ w Durbanie, trzecim co do wielkości mieście w Republice Południowej Afryki, nasuwa się myśl, czy daleko idące postanowienia szefów państw odnośnie obniżenia emisji CO2 nie spowoduje jedynie wzrostu kosztów wytwarzania energii.

Dla przykładu koszt wytwarzania jednej tony CO2 to obecnie 20 EUR po wprowadzeniu technologii CSS cena rośnie do 40 EUR!

Czy gra jest warta świeczki skoro globalnie produkujemy CO2 w tak małym procencie? Sami sobie Państwo odpowiedzcie na to pytanie.

Ale ktoś powie, przecież globalne ocieplenie to fakt!

Może to fakt a może nie. Pamiętajmy Paśtwo, że aby stwierdzić, że Ziemia się ociepla nie wystarczy podać parę wyników pomiarów temperatury z wybranych miejsc na Ziemi. Średnioroczne temperatury mierzone w naszym kraju niczego takiego nie potwierdzają.

Zamiast tego obserwujemy co jakiś czas cieplejsze zimy, co zwolennicy teorii globalnego ocieplenia wykorzystują do granic. Ok. Anomalia pogodowe w postaci ciepłych zim, ale również co bardzo ważne, zimnych pór letnich mogą być powodowane przez inne czynniki. Jakie?

Aktywność sloneczna. Słońce jest ciałem niebieskim o bardzo ciekawej charakterystyce. Powierzchnia słońca mierzona jest w tysiącach stopni za to górna jego atmosfera to już miliony stopni (nie ma znaczenia czy Kelvinów czy Celsjuszy). Ogrzewa Ziemię tylko poprzez promieniowanie. Przewodzenie ciepła w próżni nie występuje. Jeśli ogrzewa nas poprzez promieniowanie to ilość promieniowania wysłanego w kierunku Ziemi różni się od jego aktywności. Im słońce jaśniejsze tym więcej ciepła do ziemi dociera i odwrotnie. Nikt tego zjawiska nie bada na szeroką skalę, bo jak się Państwo domyślacie, nijak się na tym zarobić nie da. Jednak jest to dziedzina nauki systematycznie rozwijana i badana przez środowiska akademickie i jestem pewien wyniki tych badań ujrzą jeszcze światło dzienne (sic!).

Naukowcy hołdujący opinii o wpływie człowieka na klimat są naprawdę w mniejszości, stoją jednak za nimi potężne pieniądze koncernów, które wydawane są chojnie na granty badawcze, które niejako mają potwierdzić "jedyną słuszną teorię". Organizacja, która zajmuje się badaniem wpływu człowieka na globalne ocieplenie to IPCC(www.ipcc.ch) (Międzynarodowy Zespół do spraw Zmian Klimatu). Istnieją też przeciwnicy IPCC, których najbardziej znanym przedstawicielem jest amerykański naukowiec Fred Singer. Naukowcy pokroju Freda Singera powołali już szereg organizacji, które są jakąś przeciwwagą dla IPCC, można o nich poczytać na przykład pod tym adresem http://en.wikipedia.org/wiki/Global_warming_controversy, nie dysponują one jednak na dzień dzisiejszy wystarczającym budżetem aby ich glos był słyszalny w globalnej dyskusji na temat klimatu jak choćby podczas wspomnianej już konferencji w południowo afrykańskim Durbanie. Polska to bardzo silny ośrodek sceptyków teorii globalnego ocieplenia, na które wpływ ma człowiek. Przedstawicielem tej teorii w Polsce jest chociażby Zygmunt Kolenda Profesor AGH. Członek PAU i PAN,  ekspert d/s energetyki.

Odbywająca się w Durbanie konferencja 193 państw skupionych w ONZ ma na celu uzgodnienie nowego systemu, który będzie przeciwwagą na ocieplenie klimatu i który przede wszystkim zastąpiłby protokół z Kioto (Protokół z Kioto wygasa z końcem 2012 r.).

Czy w obliczu kryzysu nie jest zasadne życzyć sobie aby te rozmowy zakończyły się fiaskiem? Zachęcam do własnych przemyśleń na powyższy temat.

Tagi: co2, ccs, Kioto, Protokół z Kioto, Fred Singer, Globalne Ocieplenie

Podziel się na facebook.com

Komentarze:

Dodaj komentarz: